Pijąc niewiele też ryzykujesz – mit

Temat ten traktuje o spożywaniu alkoholu w ilościach z pozoru niewielkich ale na tyle dużych, że nie jest to już normalne i zdrowe. Niestety alkoholizm wiąże się z tym, że nigdy nie wiemy gdzie i kiedy przekroczymy tą niezwykle cienką granicę, która prowadzi nas prosto w szpony nałogu. Zazwyczaj zaczyna się niewinnie od lampki wina po kolacji. Ale z czasem mamy ochotę na kolejną i jeszcze jedną. Tak, powoli, lecz nieustannie zaczynamy zmierzać coraz bardziej w kierunku uzależnienia.

Początkowo, kiedy pijemy poniżej krytycznej ilości alkoholu, nie jest to nawet groźne dla zdrowia. Ale jeśli zaczynamy zbliżać się do średniej spożycia, która już określana jest mianem picia ryzykownego, jeszcze nic złego się nie dzieje, nie jest jeszcze zagrożone na stan naszego zdrowia. Ale jeśli w porę nie zmienimy naszych nawyków to może się to źle skończyć. Po pierwsze, nasz organizm zacznie wkrótce odczuwać skutki nadmiernego spożycia. Po drugie wówczas już zaczynamy się powoli zapadać w uzależnienie, maleje nasza odporność na alkohol i potrzebujemy go coraz więcej.

Leave a Reply